sobota, 15 lutego 2014

Rozdział 1 - Mapa Huncwotów

Był piękny i słoneczny dzień ,a szóstka przyjaciół siedziała w wagonie pociągu Expres Hogwart-Londyn.
Czarnowłosy chłopak uparcie dyskutował z blondynem o domach w Hogwarcie ,a cztery dziewczyny rozmawiały o wakacjach i o sobie. Wszyscy jednogłośnie stwierdzili ,że nic ich nie rozdzieli nawet inne domy w Hogwarcie. Uparcie tkwili ,że muszą być w Gryffindorze.Wszyscy.
Wkrótce nadszedł czas aby wysiąść z pociągu.
- Chyba idziemy za wielkoludem - powiedział blondyn o imieniu Dracon
- Na to wychodzi ,braciszku - mruknęła  Alice Malfoy
- Jak on w ogóle ma na imię? - zapytała rudowłosa Ginny
- Chyba Harid - odpowiedział czarnowłosy chłopak
- Nie Harid tylko Hagrid - oburzyła się dziewczyna z burzą loków na głowie
- Hermiono ,nie bulwersuj się tak - powiedziała Joanna - Harry się pomylił
- Masz rację - mruknęła brązowooka Hermiona - przepraszam - zwróciła się do czarnowłosego
- Nic nie szkodzi, Hermiono - odpowiedział Harry Potter z uśmiechem - Chodźmy!
I tak zaczęła się wielka przyjaźń...
Nowo przybyli pierwszoroczniacy podeszli do wysokiej czarownicy o imieniu Minerva.
- Harry Potter! - wyczytała ,a czarnowłosy chłopak usiadł na stołku i założył na głowę tiarę.
- Gryffindor!!! - wykrzyczała tiara ,a uśmiechnięty chłopiec podszedł do stołu gryfonów.
Po chwili uczniowie pierwszego roku zostali przydzieleni do domów. Ravenclawu, Hufflepuffu,Slytherinu i Gryffindoru. Przyjaciele zostali rozdzieleni. Harry Potter,Hermiona Granger, Ginny Weasley i Joanna Riddle zostali przydzieleni do Gryffindoru ,a rodzeństwo Malfoy: Alice i Draco do Slytherinu. Mimo wszystko dzieci postanowiły ,że inne domy nie zakończą ich przyjaźni. Uczniowie pierwszego roku mieli tydzień wolnego.
Po chwili na stołach pojawiła się uczta ,a gdy zarówno uczniowie jak i nauczyciele najedli się do syta Wielka Sala opustoszała. Gryfoni poszli do Wieży Gryffindoru ,a Ślizgoni do lochów. Tej nocy szóstka przyjaciół nie mogła zasnąć...
{Następny Dzień...}
Po śniadaniu Harry,Hermiona,Ginny,Joanna,Alice i Draco postanowili poszukać biblioteki gdzie koniecznie chciała udać się panna Granger. Po pół godzinnych poszukiwaniach w ciągu ,których przyjaciele zwiedzili niemal 1/3 szkoły udało im się odnaleźć obiekt poszukiwań - bibliotekę. Biblioteka była wielkim prostokątnym pomieszczeniem o wymiarach połowy Wielkiej Sali. Na przeciwko wejścia stało biurko bibliotekarki- Pani Pince ,a na lewo regały z książkami zaś po prawej stronie stoliki. Przyjaciele zajęli stolik najdalej od biurka bibliotekarki jak się tylko dało ,poczym Hermiona, Joanna i Alice zaczęły wertować książki. Po godzinie do biblioteki wszedł woźny-Filch wraz ze swoją kotką-Panią Norris.
Woźny szepnął coś na ucho pani Pince poczym wyszli z biblioteki.
-Chodźcie - powiedziała Joanna - zobaczymy gdzie idą.
Przyjaciele śledzili woźnego dopóki nie stracili go z oczu. Zatrzymali się przed drzwiami z tabliczką"Gabinet Argusa Filch'a".  Harry ostrożnie nacisnął klamkę ,a kiedy drzwi otworzyły się wraz z resztą wszedł do środka. Gabinet woźnego był małym,prostokątnym pomieszczeniem ,w którym jedyne umeblowanie stanowiło biurko.  Potter ostrożnie podszedł do biurka, otworzył szufladę. Oczy przyjaciół skierowały się na pudełko z napisem "Wybryki uczniów". Ginny położyła pudełko na biurku poczym otworzyła je. W środku znajdowały się: kawałki szkła, samosprawdzające pióra i dzienniki z zapiskami ,ale uwagę przyjaciół przykuł kawałek pergaminu na ,którym powstawały krzyżujące się linie układające się w słowa "MAPA HUNCWOTÓW".
-Mapa Huncwotów - szepnęła Alice ,a linie na mapie nakreśliły zamek.
-Patrzcie! Jesteśmy tutaj! - Hermiona wskazała sześć kropek opatrzonych ich nazwiskami.
- A tam jest Filch! - wykrzyknął Harry pokazując woźnego zmierzającego do pomieszczenia ,w którym się znajdowali.
- Wiejemy! - krzyknęła Ginny.
Sześcioro przyjaciół biegło ile tylko sił w nogach do jedynego znanego im pomieszczenia-biblioteki.
-Ej, mamy mapę ,na której widać każde pomieszczenie w zamku ,a my idziemy do biblioteki? - zdziwił się Draco
- Co Wy na to ,żebyśmy stali się "Huncwotami"? - zapytała Hermiona
- Czym? - zdziwił się Potter
- Huncwotami, Harry - powtórzyła panna Granger - Mamy mapę Huncwotów, więc możemy nazywać się huncwotami. Co o tym sądzicie?
- Fajny pomysł - powiedzieli chórem
- Securo!*- powiedziała Hermiona celując różdżką w Mapę Huncwotów - Uroczyście przysięgam ,że knuję coś niedobrego!
- Co To za zaklęcie? - zapytała Ginny
- Seruco*? Zaklęcie odpieczętowujące teraz aby użyć mapy musicie powiedzieć " Uroczyście przysięgam ,że knuję coś niedobrego!" - wyjaśniła Granger - Werulo!** Koniec Psot!
- A Werulo**? - dopytał się Harry
-Zaklęcie zapieczętowujące aby mapa była zwykłym kawałkiem pergaminu należy powiedzieć "Koniec Psot - odpowiedziała Hermiona
- Chodźmy na obiad - zaproponowała Joanna ,na co wszyscy zareagowali z entuzjazmem.
Po zjedzonym obiedzie Huncwoci postanowili pójść do biblioteki po książkę koniecznie potrzebną Hermionie poczym poszli na błonia Hogwartu. Siedzieli w cieniu drzewa Draco,Harry,Joanna i Ginny przeszukując mapę ,a Alice i Hermiona czytając. Powoli zapadał zmrok.
Wszyscy zgodnie postanowili ,że Mapę Huncwotów powinna przechować Hermiona w związku z czym brązowooka zapieczętowała mapę, poczym wraz z Harrym, Ginny i Joanną udała się do Pokoju Wspólnego Gryffindoru. Przed snem każde z przyjaciół mogło przyznać ,że ten dzień był dniem ,który zapamiętają na całe życie...
________________________________________________________________________
Seruco*- Zaklęcie ,którym Hermiona odpieczętowuje znalezioną Mapę Huncwotów ,aby dopiero po wypowiedzeniu słów " Uroczyście przysięgam ,że knuję coś niedobrego!" można było z niej skorzystać.
Werulo**- Zaklęcie ,którym Hermiona zapieczętowuje Mapę Huncwotów ,aby po wypowiedzeniu słów "Koniec Psot"! mapa przypominała kawałek pergaminu
_________________________________________________________________________
Jak Wam się podoba?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz